Księdzu niepokornemu też nie podoba się uwikłanie Kościoła w politykę, sygnowanie ludzi na prawdziwych i nieprawdziwych katolików czy patriotów. To również wymaga sporej odwagi, tym bardziej, że ksiądz Adam Boniecki może pochwalić się dużym i autentycznym dorobkiem życiowym.
Pomijam wpisy typu: „Lemingi to zwykłe szambo” czy „ Aj ,waj, Boniecki to redaktor GW, a tam trudno by katolicyzm był chwalony” i na temat katastrofy smoleńskiej, bo ich zawsze wiele się znajdzie przy każdej okazji, nawet, gdy podawane są wyniki meczów piłkarskich. Taki urok Internetu. Przejrzałam całą dyskusję, od pierwszego wpisu o 8.46.
Dyskusja przebiegała wielowątkowo, w spór między poszczególnymi osobami włączali się inni i rozszerzali tematy. A było: O rotmistrzu Pileckim i honorze narodowym, o świętach kościelnych i polskiej tradycji, o rozdzieleniu państwa od Kościoła z pomysłami jak to zrobić, o tym co i kto stanowi Kościół Katolicki w Polsce, o poziomie nauczania religii w szkole, o wspaniałych księżach i ich pracy, nawet cytowano Konkordat. I oczywiście o Janie Pawle II, a raczej o tym, co on mówił, w swobodnej interpretacji internautów.
Bardzo mnie ta dyskusja ucieszyła (na wulgaryzmy starałam się nie zwracać uwagi), bo to świadczy bardzo dobrze o moich rodakach (i o mnie też)! Nie dość, że mają wiedzę, którą wykorzystują do formułowania argumentów, potrafią bawić się słowem, są ironiczni i inteligentnie dowcipni, to jeszcze w ogóle CHCE IM SIĘ o takich sprawach dyskutować! I to przez cały dzień.
A tak swoją drogą - czy wszyscy byli dzisiaj w pracy?
